The Secret of the Hunting Lodge

This is a story which my son discovered about some of his paternal ancestors.

I have translated it from a newspaper article which I attach below. And a link to a a map.

At the beginning of the nineteenth century in the centre of the present park stood a hunting lodge belonging to the Doschot family. The owner was famous as a master hunter and possessed a rich collection of guns. He had an only daughter whom he loved very much. He let her do anything she liked – well almost anything. Under the threat of severe punishment he forbade her entry into an underground chamber where he kept his collection of hunting weapons. The daughter of course was very curious as to what her father kept there, behind the iron door of the armoury.

One day, when her parents had gone into town, the beautiful little daughter took the key from her father’s study and secretly crept into the cellar. She equipped herself with a candle and without any difficulty whatsoever opened the heavy door. She entered the arsenal and spent a long time looking at the muskets, blunderbusses and pistols. When it was time to go back up she fearfully realised that the door had slammed and there was no way she could open it from the inside. The unfortunate girl banged on the door for a long time, beating it with her fists and yelling – but no one could hear her.

In the evening her parents returned and, not finding her at home, began to look for their daughter. They checked all the chambers, the attic, stables, the chicken coop – and the servants combed the whole park – but the daughter had disappeared into thin air. There was one place the father didn’t search – his armoury. He couldn’t even imagine that his daughter could disobey him and go there.

A year passed. The girl was not found. The distress of the parents was immeasurable, but slowly they began life as normal again. One day Mr Doschot suggested going on a hunt. He went to his cellar for his gun. When he returned his hair had gone grey. By the door of his armoury he had found the desiccated mummy of his beloved daughter. With a pink ribbon in her hair.

After the death of the Doschots the land was bought by Baron Romaszkan. He built a new house in 1842 – but the cellars remained the same.

https://gloshistorii.pl/p/palac-parkowy-romaszkana/

25/07/2018 09:30 autor Iwan Bondarew

Legendy starego Stanisławowa. Część IX

The Romaszkan palace stands on the cellars of the old Doschot house

Tajemnica domku myśliwskiego

W centrum dzisiejszego parku na początku XIX wieku stał domek myśliwski imć Doszota. Gospodarz słynął jako wprawny myśliwy i posiadał bogatą kolekcję broni. Miał jedyną córkę, którą bardzo kochał. Pozwalał jej dosłownie na wszystko – no, prawie na wszystko. Pod groźbą surowej kary zakazał jej wstępu do piwnicznej komnaty, gdzie przetrzymywał swoją kolekcję broni myśliwskiej. Córka, rzecz jasna, była ciekawa, co ojciec tam, za żelaznymi drzwiami chowa.

Pewnego razu, gdy rodzice udali się do miasta, piękna córeczka wzięła klucz z gabinetu ojca i po kryjomu udała się do piwnicy. Zaopatrzona w świecę, bez trudu otworzyła ciężkie drzwi. Weszła do zbrojowni i długo przyglądała się muszkietom, rusznicom i pistoletom. Gdy nastała pora powrotu, dziewczynka ze strachem zauważyła, że ciężkie drzwi zatrzasnęły się i od wewnątrz nie sposób je otworzyć. Nieszczęsna długo pukała do drzwi, waliła w nie pięściami i krzyczała – nikt jej jednak nie słyszał.

Wieczorem rodzice wrócili i, nie zastawszy córki, rozpoczęli poszukiwania. Sprawdzili wszystkie komnaty, strych, stajnie, kurnik, słudzy przeglądnęli cały park – ale córka przepadła jak w wodę. Do jednego miejsca ojciec nie zajrzał – do swej zbrojowni. Nawet sobie nie wyobrażał, żeby córka mogła go nie posłuchać i tam pójść.

Minął rok. Dziewczynki nie znaleziono. Rozpacz rodziców była bezmierna, ale powoli wracali do życia. Pewnego razu pan Doszot postanowił pojechać na polowanie. Udał się do piwnicy po strzelbę. Wrócił stamtąd zupełnie siwy – pod drzwiami zbrojowni znalazł wyschniętą mumię swej ukochanej córki. Z różową kokardą we włosach.

Po śmierci Doszotów ich ziemię wykupił baron Romaszkan. W 1842 roku wybudował nowy budynek… ale piwnice pozostały stare.

https://kuriergalicyjski.com/rozmaitosci/6984-legendy-starego-stanislawowa-czesc-ix

2 comments on “The Secret of the Hunting Lodge

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.